Hej!
Trochę mnie nie było. Miałam sporo pracy w pracy przed urlopem. Chciałam wszystko domknąć, żeby mieć spokojną głowę.
Jutro lecę do Portugalii na 10 dni. Dokładnie do Lizbony, ale w planach mamy odwiedzenie Porto, Sintry, Cascais i wybrzeże Cabo da Roca, więc będzie co robić. Pewnie sporo się złazimy. Mam zamiar też próbować kuchni portugalskiej i raczej się nie ograniczać, chociaż też nie przejadać.
Pewnie w tym czasie nie będę się odzywała, ale obiecuję nadrobić Wasze blogi po powrocie.
Trzymajcie się!
Komentarze
Prześlij komentarz