Przejdź do głównej zawartości

2.09 - aktualizacja

 Hej!

Ostatnio, powiedziałabym, z jedzeniem jest bardzo dobrze. Jem bardzo mało i jako tako waga się utrzymuje a nawet troszkę kieruje się w dół. Dzisiaj na czczo waga pokazała 55,5 kg. Jest mega zadowolona. Nie chcę nawet liczyć ile czasu upłynęło kiedy tyle ważyłam. 

Motywuje mnie myśl, że jeszcze tylko 4 kg i będę wyglądała nawet bardzo szczupło. Już po zejściu z tych 3 kg widzę dużą różnicę no ale jestem niska to i mnie każdy kilogram robi różnicę. Chociaż wiadomo jak każda z Nas chciałabym ważyć jak najmniej się da.

Jutro, jeśli dojdzie do skutku, mam czterodniowy pobyt poza domem, więc może być trudniej z kontrolą jedzenia. Chciałam napisać kilka rzeczy niezwiązanych bezpośrednio z odchudzaniem, ale to może jutro bardziej się rozpiszę.

Pozdrawiamy!

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Misz masz

 Nie odzywałam się ponad miesiąc. Nie wiem dlaczego zwlekałam. Na razie w tym poście przedstawię jakiś zarys życiowych aktualizacji. Najważniejsza kwestia - przeprowadziłam się. Wynajęłam sobie mieszkanie i jestem z tego bardzo zadowolona. Mieszkam sama z kotami. W końcu mogę odetchnąć, pobyć sama ze sobą. Przede wszystkim skupić się na sobie. W listopadzie ostatecznie zakończyłam związek, który trwał jakieś 3 lata. To były dobre trzy lata. Pierwszy raz w życiu miałam naprawdę normalne życie. Pod wieloma względami nie mogłam trafić lepiej. Stabilizacja, rodzina partnera, która bardzo mnie lubiła - do dzisiaj jego tata odzywa się czasem do mnie. Miałam właściwie wszystko, o nic nie musiałam się martwić. Rozstaliśmy się w zgodzie, bez awantur. Po prostu stwierdziliśmy, że nie pasujemy do siebie. Sporo w tym jednak mojej winy, tak to czuję. Stwierdziłam, że nie jestem gotowa na normalne życie. Że nigdy go nie miałam tak naprawdę i nie potrafię, nie odnajduje się w takich warunkach. Ju...

Update

Dwa dni temu zważyłam się i nie jest najgorzej. Jest +2kg czyli 56,5 kg. Ale dzisiaj dostałam okres także pewno ten minimum kilogram poleci. Zaczęłam chodzić na basen. Myślę, czy się nie zapisać na pilates taki gdzie ćwiczy się na reformerach. Akurat niska intensywność, nie rozbudowuje mięśni ale lekko je wzmacnia. No jeszcze zobaczę. Dam znać w kolejnych dniach jak to dalej się rozwija. Pozdrawiam:)

Czerwiec

 Hej, jakoś przedwczoraj waga pokazała 54,2 kg, kiedy jadłam mniej. Wczoraj jadłam normalnie, wpadła też czekolada ale waga dzisiaj pokazała poniżej 55 kg. Dokładnie 54,7 kg. Także jak na normalny jedzeniowo dzień to dobry wynik. W poniedziałek już wylatuję na tygodniowy urlop. Pewnie już w tym roku będzie raczej trudno o drugi wyjazd, więc nie planuje się specjalnie ograniczać jedzeniowo. Przez tydzień nie powinnam przytyć o tkankę tłuszczową, więc po prostu skorzystam z wakacji. Piszę na szybko, żeby chociaż dać znać, że jestem:)